po co tu jesteś

Hello my Dear, 

| czerwony dywan rozwinięty, szampan się chłodzi, tuby z confetti w gotowości do  wystrzału | 

Szalenie miło mi cię tu wirtualnie powitać

Nawet nie wiesz jak się cieszę, że możemy się poznać. Fakt, może ty bardziej mnie niż ja ciebie ale nie bój się znam cię trochę. Pytasz z zaciekawienia „niby skąd ?” Prosta sprawa.

Wiem dla kogo piszę tego bloga, (w myśl zasady swój swego znajdzie) więc mam twój obraz cały czas przed oczami. No dobra żebym nie była gołosłowna, sprawdźmy to… przy okazji zobaczysz, czy ta strona trafiła w odpowiednie ręce bo jest pewna robota do zrobienia. 

Jesteś językowcem. Tak jak ja. Uczenie to twoja pasja, dlatego często jesteś zażenowana jak ktoś pyta cię „Co cię w życiu kręci ?” a ty uparcie szperając w swojej głowie *Kurczę może coś jest, czy coś jest ?!* nie znajdujesz niczego oprócz *No przecież, uczenie !*

Pasjonuje cię to do takiego stopnia, że każdą swoją cenną wolną chwilę (a umówmy się w tym fachu mimo błędnie panującej opinii, nie masz ich na pęczki) wypełniasz czytaniem, grzebaniem, oglądaniem, inspirowaniem się właśnie w tym temacie. 

Uczysz. Już trochę jesteś w tym zawodzie i choć przyznaj sama, bywa różnie – raz na fali widowiskowego zwycięstwa, raz niczego tam nie urywa – zawsze wracasz do punktu, w którym masz ochotę na coś więcej. Do punktu, gdy znienacka coś cię zapala do działania….

| i tu przy akompaniamencie owacji na stojąco wjeżdża moje BIG WHY po co powstał ten blog |

tarrraaa !!! 

Po co my tu

Żeby cię do tego działania zapalać non stop. Żebyś mogła tu zaglądać  jak ci smutno, szaro-buro i ponuro. Jak ci trzeba towarzystwa w twoich szalonych pomysłach. Jak poczujesz, że ugrzęzłaś w schematycznym działaniu i serwujesz swoim uczniom „odgrzewane kotlety”.

Jak poczujesz potrzebę – idę w zakład o 100 tysięcy, że czujesz ją stosunkowo często -rozkochania się w uczeniu do granic możliwości, żebyś mogła czerpać z tego nieustanną radochę, ogrom satysfakcji i nieustającej motywacji do dalszych działań. Mimo poczucia, że jesteś jedyna w pokoju nauczycielskim, która się tym ku zdziwieniu innych, najprościej rzecz ujmując jara na potęgę.  

Jak będziesz potrzebowała bratniej duszy, żeby móc działać na własnych, niestandardowych zasadach, przewrócić totalnie system, stworzyć go na nowo po swojemu z większym funem, z werwą, z przytupem. 

Jakbyś na moment zwątpiła, że masz w sobie moc dokonywania niemożliwego, pokonywania swoich strachów i wewnętrznych hamulców.

W bonusie ( tak po znajomości )

Dorzucę ci coś jeszcze

Wyzwalacz klasowej Magic In The air, żebyś mogła wywoływać ciarki zaskoczenia na plecach swoich uczniów i swoich własnych.

To dla ciebie. A że jesteśmy tu dwie, żeby się nam synergicznie współdziałało musisz wiedzieć co ja będę z tego mieć. Psst ! Spełniam swoje marzenie. Zmieniam(y) polską szkołę. Buduję ją na nowo. Dla siebie. Dla ciebie. Oraz dla wszystkich uczniów, którzy staną na naszej drodze. 

I tak dla jasności będzie się to działo za pomocą twoich rąk moja Kochana … 

No i jak ci z tym pomysłem ? 

Przerażona ? Rozbawiona ?  Czy może zaintrygowana ?

Wchodzisz w to ? 

„The ones who are crazy enough to think they can change the world, are the ones that do.” Steve Jobs 

Zapraszam, 

| z rumieńcem ekscytacji i lampką radośnie musującego szampana |

kasia.

So off we go ! 

Wskakuj na bloga, żeby wyszperać coś, czego ci potrzeba na tu i teraz.

Podkręć swoją kreatywność biorąc za rogi 7-Day Creativity Challenge