Pozbądź się raz na zawsze wszelakich jęków typu „Proszę Pani nie piszmy dziś, pls”

Wchodzisz i mówisz: „Kochani dziś piszemy.” W odpowiedzi dostajesz marudne piski pt. „Nie proszę Pani tylko nie pisanie…”? 

A gdybyś miała takie narzędzie, które motywuje nawet najbardziej marudzące typy?

Mam coś, co może ci pomóc.

Pierwszy raz odkryłam to przy zaprzyjaźnianiu się z Ocenianiem Kształtującym. Tzw. NACOBEZU czyli Na Co Będę Zwracać Uwagę. Ale nie mogę powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Stosowałam ale potem zwyczajnie o tym zapomniałam. Albo mi się nie chciało…Nie pamiętam.

Potem narzędzie to uśmiechnęło się do mnie zalotnie drugi raz, przy okazji rozkminiania metody Visible Learning. Już pod nową nazwą Success Criteria skradło moje nauczycielskie serce. Skradło na tyle, że nie wyobrażam sobie bez niego, żadnego twórczego zadania. 

I tak jak piszemy, to tyko z Kryteriami Sukcesu. I tak jak mówimy, to też tylko z Kryteriami Sukcesu.  

Jak to wygląda i kiedy to stosować

Success Criteria to nic innego jak lista rzeczy, które mają się znaleść w naszej pracy. U mnie lądują tam zawsze zwrotny, słowa czy też wyrażenia gramatyczne, które chcę z nimi przećwiczyć. Jak na przykład mamy na tapecie stronę bierną i przymiotniki, jak nic znajdą się one na owej liście. 

Jak ją tworzymy

Najczęściej ja im podaję przynajmniej dwie pozycje, na których mi zależy czyli zawsze coś z gramy i listy nowych słów. Ale żeby to nie było takie zosio-samosiowe, dla nich zostawiam decyzję co do ilości. Czyli pytam ich, każdego z osobna „To ile zdań w stronie biernej, chcesz napisać w swojej pracy?” czy też „To ile nowych przymiotników z listy użyjesz?”. I proszę, żeby zapisali te cyfry na swoich listach. 

Fakt, na początku mogą nieśmiało wybierać małe cyferki, ale believe me, z upływem czasu są coraz to odważniejsi w swoich poczynaniach i potrafią na prawdę szaleć z ilością tych zadań czy słów.    

Technicznie, Success Criteria pisz na tablicy tak żeby każdy miał ją przed oczami tworzą swoją wypowiedź, żeby uniknąć pytań pt.”Proszę Pani, co tam jeszcze miało być?” 

Co mi to daje

  1. Zmotywowaną grupę

I ich ochoczo zakasane rękawy do pracy. Nie wiem na czym polega magia tej listy. Może to, że czaro na białym wiedzą co mają robić. Może to, że ta wielgachna straszliwa praca do napisania, podzielona jest na etapy więc już tak nie straszy swą formą. A może to, że jest jakieś wyzwanie do wzięcia za rogi. A może wszystkiego po trochu. Cieżko stwierdzić co, ale fakt faktem działa jak skurczybyk. 

2. Dwie pieczenie upichcone na jednym rożnie

Ćwicząc pisanie, ogarniają gramatykę w praktyce. Co sama powiedź, jest o niebo efektywniejsze niż klepanie zadań z kserówki. Plus, wrzucają słówka, które też dzięki temu utrwalą. Ja to nazywam metodą Jednego Wora, czyli wrzucasz wszystko w jedno zadanie. Dlaczego to skutkuje? No bo w końcu tak przyswajamy język. Zobacz jak maluch uczą się polskiego. Nikt im go nie rozdziela, na żadne skille. Chłonie całościowo.  

No i Wór, ma jeszcze jedną astronomicznie wielką zaletę – jest czaso-oszczędny. 

3. Ułatwia sprawdzanie 

Bo jak masz tzw. wytyczne, no to wiesz jak to sprawdzić. Do czego się odnieść. Ba, i tu jest najlepsza część zabawy. Odkąd mam w swoim narzędziowniku Kryteria Sukcesu, rzadko to ja sprawdzam ich pracę. Bo oni są w stanie zrobić to sami. W odniesieniu do Kryteriów właśnie. I to jest sytuacja gdzie jest wilk syty i owca cała i zdrowa. Bo w końcu mogę ten czas na sprawdzanie prac wykorzystać w bardziej pożyteczny (czytaj: książkowo-kawkowy;) sposób. A do tego oni podkręcają swoją efektywność nie tylko pisząc, ale też sprawdzając swoje prace. 

4. Uczą się pisać w trymiga 

Serio, piszą szybciej. Z bardzo prostej przyczyny, bo w końcu wiedzą co mają pisać. Jadąc kolejno wg listy Kryteriów Sukcesu, pomysły sama wpadają im do głowy, dzięki słówkom czy wyrażeniom, które mają użyć. I tu jest właśnie chyba pies sukcesu pogrzebany. Jak wiedzą co mają robić, robią to szybciej. Mniej się męczą więc tworzenie wypowiedzi czy to ustnej czy pisemnej przestaje im się kojarzyć z siedzę-przed-pustą-kartką-i-nie-wiem-o-czym-pisać mordęgą. 

Smart Hints czyli o czym warto pamiętać

Najlepiej wypracować sobie nawyk, że ilekroć serwujesz im coś twórczego, czyli albo writing albo  speaking poprzedzasz to listą Kryteriów Sukcesu. Jak o tym pamiętać? Zrób na swojej tablicy specjalne miejsce, np w lewym górnym rogu. I niech to będzie miejsce, w którym zawsze i tylko i wyłącznie zapisujecie Kryteria Sukcesu. Oddziel je sobie taśmą i niech tytuł Success Criteria zostanie tam na stałe. Dzięki czemu ilekroć na niego spojrzysz przypomni ci o robocie do zrobienia. 

Plus moja najukochańsza, niezawodna technika na pamiętanie, zrób kogoś odpowiedzianym za przypominane ci o tym. „Kochani, od dziś na każdym pisaniu i mówieniu będziemy pracować z Success Criteria. Kto będzie mi przypominał żebyśmy tworzyli tę listę?”

Na dobry zakochania początek, róbcie ją wspólnie. Ty wrzucaj im podpunkty, na których ci zależy. Dla nich zostaw decyzję ile tego ma być. 

A jeśli chodzi o długoś listy, to musisz wybadać grupę. Popróbuj różnych długości i zobacz jak liczba im służy. I pamiętaj jakość nie ilość. Dla mnie liczba 7 jest optymalna. Bo w niej zawre zawsze to, na czym mi zależy. A ich 7 podpunktów to-do nie przeraża. 

Przy sprawdzaniu daj im wybór czy chcą sprawdzać swoją pracę czy kolegi. Obie opcje są wnoszące więc każdy wybór jest dobry. Jak sprawdzą siebie będą widzieć w czym są Masters, nad czym jeszcze się mają skupić przy kolejnym tworzeniu. Jak sprawdzą kolegę, mogą zainspirować się i skraść dla siebie jakiś pachnący-świeżością pomysł. 

To co, gotowa jesteś aby zapomnieć jak to jest zmuszać ich do pisania? 

Jak chcesz mieć pewność, że to wykorzystasz, bierzesz planner. Teraz bierzesz… masz? I wpisujesz dokładnie kiedy i przy jakim zadaniu zafundujesz im Kryteria Sukcesu. No i kiedy taśmą zaznaczysz na tablicy dla nich specjalne miejsce. 

A dla mnie w komentarzu napisz, która zaleta tego narzędzia przemawia do ciebie najgłośniej. Thanks!

keep going your awesomeness, 

kasia. 

P.S. Więcej o Kryteriach Sukcesu będziesz mogła przeczytać w moim ebooku, który przebiera już nóżkami żeby móc ci się zaprezentować:) Premiera coming soon… 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *